Przejdź do treści

Pozew z roku 2015; Sygn. II C 830/15 upr. - Spółdzielnia Przy Metrze; Zbigniew Sarata wraz z sąsiadami walczą z nierzetelnym rozliczeniem budowy, bezzasadnie wysokimi czynszami i odzyskanie własności

Pomiń menu
Pomiń menu
Pomiń menu

Pozew z roku 2015; Sygn. II C 830/15 upr.

Pomiń menu
Sprawa czynszowa wniesiona w roku 2015 i prawomocnie zakończona. Rok wniesienia i sygnatura:



Pozew z 2014 roku. Sygn. II C 830/15 upr.

Co jakiś czas spółdzielnia wytacza mi nowy proces o niepłacenie czynszu. Tak też się stało pod koniec 2014 roku. Utartym torem dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. W przewidzianym ustawą terminie odpowiedziałem sprzeciwem. Przez jakiś czas nic się nie działo. Potem został wyznaczony termin rozprawy.

Jeszcze później dostałem odpowiedź pełnomocnika powoda na mój sprzeciw. Radca prawny - Monika Piwońska wywodziła, że może i rzeczywiście przydział nie do końca jest skutecznie ustanowiony, ale na pewno obejmuje mnie jego ekspektatywa. Nie zdążyłem wysłać odpowiedzi, bo termin rozprawy się zbliżał, ale pismo przyniosłem na rozprawę. Sąd zezwolił, wyznaczył przerwę i pełnomocnik substytucyjny mógł się z treścią mojego pismem zapoznać.
Po przerwie strony powiedziały co miały do powiedzenia. Sąd zapowiedział naradę i po naradzie ogłosił wyrok. Szczęka mi opadła. Pozew spółdzielni został oddalony w trybie ekspresowym. A uzasadnienie było mniej więcej takie:
- Sąd rozpatruje sprawę w zakresie określonym pozwem.
- Pozew opierał się na przydziale.
- Przydział nie został skutecznie ustanowiony.
- Nawet nie można mówić o ekspektatywie.


Po paru dniach dostałem wyrok i złożyłem wniosek o pisemne uzasadnienie. Na początku września przyszła apelacja pełnomocnika spółdzielni. Sprawa apelacyjna jest tutaj.

Materiały do pobrania:




Apelacja z 2015 roku. Sygnatura V Ca 3322/15

Sezon apelacji w pełni. Oprócz kontynuowania w Sądzie Apelacyjnym sprawy wkładu doszła apelacja spółdzielni od przegranej sprawy czynszowej. Zapowiadało się gorące lato. Takie było. Jesień też, bo nadeszła opinia biegłej w sprawie naliczania czynszu.

Późną jesienią nadeszła ciekawa opinia biegłej. Była dwu wariantowa. W pierwszym wariancie biegła napisała, że spółdzielnia domaga się za mało. W drugim - że nie ma podstaw do domagania się czegokolwiek. Mnie się podobał wariant drugi, spółdzielni - pierwszy.
Adwokat spisał i złożył pismo w sprawie opinii. To samo zrobiła pełnomocnik spółdzielni. Sąd wyznaczył termin, wezwał biegłą i najwyraźniej chciał zakończyć postępowanie wydając wyrok.

Niestety, na półtorej godziny przed wyznaczonym terminem rozprawy złożyłem w kancelarii swoje pismo. dałem upust emocjom. Potem na rozprawie wręczyłem sądowi i pełnomocnikowi spółdzielni kopie. Sąd dwa razy ogłaszał przerwę na naradę. Ostatecznie  zobowiązał biegłą do pisemnego ustosunkowania się do uwag stron.
Po kolejnym przesłuchaniu biegłej sąd dał sobie 14 dni na ogłoszenie wyroku. Wyrok został ogłoszony 23 listopada 2017. Przegrałem z kretesem.

Materiały do pobrania:


Wróć do spisu treści